Kącik Złamanych Piór - Forum literackie

Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna
 

 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja  Profil   

Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

 
"Dwanaście" Marcina Świetlickiego


 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna -> Gazetka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość

Hermi
Pawie Pióro


Dołączył: 27 Lis 2012
Posty: 270
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Między Niebem a Piekłem
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:26, 21 Maj 2013    Temat postu: "Dwanaście" Marcina Świetlickiego

Tekst był betowany przez Malarię, za co bardzo dziękuję. Wszelkie pozostałe w tekście błędy są jedynie moją winą. Oświadczyłam, że już nic więcej nie poprawiam, przez co tekst może nieco odbiegać od perfekcji. Dwa zdania są żywcem ściągnięte z uwag Malarii i są to jedyne zdania nieopatrzone odpowiednim przypisem, za co pokornie przepraszam.






„Dwanaście” Marcina Świetlickiego

Ostrzeżenie: spoilery.

Brak zmian i stagnacja to śmierć dla gatunku literackiego. Każdy gatunek ma kształtujące go normy, ale nie wszystkie są jednakowo ważne – niektóre zdają się niezbędne – zaś inne wprowadzają modyfikacje. Zmiany są nieodzowne, by gatunek żył i był różnorodny. Gatunek literacki jest zjawiskiem dynamicznym, nie można zatem wymagać, aby autorzy przestrzegali wszystkich reguł, jakie ustalą krytycy lub inni autorzy, nawet jeśli zasady te zostaną zaakceptowane przez czytelników. Są też oczywiście reguły fundamentalne. Jakich więc norm nie można złamać pisząc kryminał? „Najstarszym i najbardziej popularnym motywem literatury kryminalnej jest oczywiście przestępstwo, a konkretniej – morderstwo”(1). Motyw ten stanowi element, bez którego powieść z całą pewnością przestaje być kryminałem. Można go uznać za zasadę kardynalną.
Jednym z pisarzy łamiących mniej ważne zasady gatunku jest Marcin Świetlicki, poeta, jedyny polski twórca nominowany zarówno do literackiej Nagrody Nike, jak i do muzycznych Fryderyków. „Dwanaście” to jego debiut prozatorski. Fabuła powieści jest powiązana ze zbrodnią, a na końcu zostaje wyjaśnione kto, jak i dlaczego zabił, co pozwala zaliczyć „Dwanaście” do kryminałów.
Współcześnie jednak – ze względu na różnice przebiegu schematu fabularnego, kreację głównego bohatera oraz związki z innymi odmianami powieści, nie tylko popularnej – można mówić o istnieniu kilku odmian powieści i noweli kryminalnej.
„Dwanaście” najbliższe jest odmianie detektywistycznej, w której główna postacią jest detektyw prowadzący śledztwo, choć brak w niej dochodzenia do osoby sprawcy przy pomocy inteligencji detektywa. Jednak jeszcze dalej jej do odmiany sensacyjno-awanturniczej, w której musiałyby się pojawić niezwykłe przygody bohatera, okraszane zazwyczaj wątkiem romansowym, czy czarnego kryminału amerykańskiego, gdzie stróże prawa używają metod podobnych do przestępców, lub odmiany milicyjnej, charakterystycznej dla PRL-u – w tej z kolei milicjant – wzór cnót wszelakich, rozwiązuje sprawę kryminalną.
Z powyższych to powieść detektywistyczna związana jest najbardziej rygorystycznymi zasadami, uważa się więc, że jej możliwości zostały wyczerpane i dawno minął dla niej okres świetności. Klasyczność wróży jej zgon.
Jakkolwiek powieści Świetlickiego właśnie do tej odmiany jest najbliżej, „Dwanaście” nie można nazwać klasycznym kryminałem, to kryminał współczesny. Nie tylko z powodu czasu powstania – cechujący książkę brak reguł jest charakterystyczny dla współczesnej literatury, która wyrwała się z obowiązujących wcześniej reguł tematycznych. Stanowiący centralny element świata przedstawionego główny bohater „Dwanaście” nie tylko nie jest detektywem z zawodu, ale nie wydaje się nawet odpowiedni do roli detektywa-amatora. Nie jest ani młody, ani przesadnie inteligentny, nie przewyższa wszystkich jasnością i logiką myślenia. Nie ma nawet imienia. Pozostali bohaterowie nazywają go „mistrzem”, bo w latach siedemdziesiątych grał w serialu „Mały mistrz na tropie”. Nie odniósł jednak wielkiej sławy, poznają go tylko ci, którzy na tym serialu się wychowali. Młodsze pokolenie odnosi się z lekceważeniem do kultury PRL-u. Zmienił się także mistrz: „[...] od dawna nie posiada dowodu osobistego, pracy, paszportu, który nie posiada telefonu, komputera, samochodu, karty do bankomatu, pretensji do bycia zdrowym, pogodnym i zapobiegliwym.”(2)
Mistrz jedynie zna ofiary morderstw – to dawni członkowie Białego Kła, zespołu metalowego grającego w latach osiemdziesiątych. Detektyw powinien rozwiązać tajemnicę, tymczasem mistrz nie miesza się tak naprawdę w śledztwo, w niektórych momentach chciałby ze względu na dawną rolę małego detektywa w filmie rozwiązać sprawę, ale ciągle pije i zapomina o ważnych rzeczach. Najpełniej podkreślają sprzeczność między prawdziwym detektywem, a mistrzem słowa Patrycji Twardowskiej, jednej z bohaterek książki: „[...] ty niczego, tata, nie wiesz. Ty byłeś świadkiem wszystkiego, ale wszystko przegapiłeś. Ty pijesz, tata, ty niczego nie dostrzegasz. Ty patrzysz do środka. Ty jesteś z innej epoki. Ciebie powinno się trzymać w gabinecie figur woskowych. Myślałam, że jesteś najważniejszym punktem tego miasta, rozwiązaniem tajemnicy, a ty okazałeś się tylko dobrodusznym, przepraszam, śmieciem.”(3) Mistrz jest detektywem, któremu trzeba wszystko wyjaśniać. Zabójca sam się ujawnia, mimo iż zasady tworzenia kryminału mówią wyraźnie: „Kto jest winny musi zostać ustalone w toku dedukcji, a nie przypadkowo, na chybił trafił czy w wyniku spontanicznych wyznań. ”(4) Jak zauważa sam narrator: „To nie tak miało być, wszystko to miał mistrz wydedukować, a teraz dostawał to na talerzu...”(5) Mistrz domyślił się, kto zabił, ale nie wiedział jak i dlaczego. Jeden z bohaterów, nie zdradzę który, bo już i tak pojawiło się dużo spoilerów, przyznaje się do popełnienia trzech morderstw i namawiania do czwartego. Posługując się metaforą zastosowaną przez R. Cailloisa(6): jeśli kryminał jest grą, to czy złamanie zasad gry sprawia, że nią być przestaje? Czy na pewno złamanie reguł niszczy grę pomiędzy autorem a czytelnikiem? A może sprowadza ją tylko na inny poziom? Głębszy, bo czytelnik musi przestać myśleć schematami. Zostaje zmuszony do rozważenia za i przeciw wobec wszystkich podejrzanych, nie wyłączając detektywa, czasami ma mniej informacji niż on, a w przypadku „Dwanaście” akurat więcej(7), choć trudno je zinterpretować. Czy czytelnik mógł się domyślić, kto jest mordercą? Myślę, że tak. Brakowało tylko wystarczająco silnego motywu, który poznajemy na końcu powieści.
Marcin Świetlicki doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego proza może budzić kontrowersje. W jednym z wywiadów wspomniał o tym i wyjaśnił swoje uczucia względem literatury: „Ludziom się wydaje, że wiedzą lepiej ode mnie, na czym polega kryminał. Przeczytali Christie i Conan Doyle’a i uważają, że powieść kryminalna ma być taka jak u tych autorów. Gdybym miał wypełniać jakikolwiek schemat, to bym nie pisał w ogóle. Nie jestem po to, żeby wypełniać rubryczki”.(8 )
Chyba żaden czytelnik nie chciałby zapoznać się z „wypełnionymi rubryczkami”. Podając jednak przykłady autorów, z jakimi Marcin Świetlicki czuje się porównywany i przez to negatywnie oceniany, popełnił błąd. Agatha Christie bez wątpienia jest wybitną autorką kryminałów, ale i ona złamała reguły – usunięto ją ze stowarzyszenia autorów powieści kryminalnej, bo w swym „Zabójstwie Rogera Ackroyda” uczyniła mordercę narratorem. Drugi z wymienionych przez Marcina Świetlickiego – Conan Doyle znany jest jednak jako autor eseju poświęconego regułom kryminału i twórca najbardziej znanego literackiego detektywa Sherlocka Holmesa. W jego utworach pojawia się dedukcja jako podstawowa zasada śledztwa i oparcie na jego przebiegu kolejnych sekwencji fabularnych, co miało wielki wpływ na rozwój wszystkich późniejszych powieści kryminalnych. Conan Doyl był twórcą i pionierem odmiany detektywistycznej.
Wiara w potęgę rozumu i logiczne myślenie nie ma zastosowania w „Dwanaście”. Odchodzi się obecnie od analizowania utworu przez określanie światopoglądu autora, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że Marcin Świetlicki świadomie kreuje świat chaotyczny. „Kara jest tym elementem powieści kryminalnej, w którym pisarz wyraża najpełniej swoją koncepcję życia i społeczeństwa”.(9) Kara, jaka spotkała zabójcę w "Dwanaście", nie została wymierzona przez społeczeństwo ani przez jego świadomą decyzję. Nie zdążył uświadomić sobie, że sam się zabił.
Co sądzicie o kryminałach? Jak daleko autor może się posunąć w zabawie gatunkiem?

1) E. Mrowczyk, Klasyczna powieść detektywistyczna jako odmiana gatunkowa [w:] Literatura i kultura popularna VI, red. T. Żabski, Wrocław 1997.
2) M. Świetlicki, Dwanaście, Kraków 2006, s. 5.
3) Tamże, s. 191.
4) S. Lasić, Poetyka powieści kryminalnej. Próba analizy strukturalnej, przeł. .M. Petryńska, Warszawa 1976, s.6.
5) M. Świetlicki, Dwanaście, Kraków 2006, s. 207
6) R. Caillois, Powieść kryminalna, czyli jak intelekt opuszcza świat, aby oddać się li tylko grze (...) [w:] tegoż, Odpowiedzialność i styl. Esej, wybór M. Żurawski.
7) Narracja w Dwanaście przedstawia opis psychologiczny postaci, nie tylko mistrza. Czytelnik ma więc możliwość poznać emocje bohaterów i część ich przekonań. Takiej możliwości nie ma „detektyw”.
8 ) Wypowiedź Marcina Świetlickiego w wywiadzie zamieszczonym w Internecie.
9) S. Lasić, Poetyka powieści kryminalnej. Próba analizy strukturalnej, przeł. .M. Petryńska, Warszawa 1976, str.124.
_________________


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Hermi dnia Czw 8:13, 23 Maj 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

witas
Ołówek


Dołączył: 23 Lut 2016
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:06, 27 Lut 2016    Temat postu:

Ciekawa historia, podoba mi się, fajny facet

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Luiza
Ołówek


Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:53, 04 Kwi 2016    Temat postu:

Bardzo ciekawe, polecam!Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

pisarzyczek
Ołówek


Dołączył: 04 Kwi 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:17, 12 Kwi 2016    Temat postu:

witas napisał:
Ciekawa historia, podoba mi się, fajny facet


Brzmi to trochę kontrowesyjnie. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Feng6
Ołówek


Dołączył: 30 Wrz 2016
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:35, 30 Wrz 2016    Temat postu:

fajna ta historja daje laika

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

sekricz
Ołówek


Dołączył: 13 Sty 2017
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Pią 15:58, 13 Sty 2017    Temat postu:

dla mnie to nie jest kontrowersja Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna -> Gazetka Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

 
Regulamin