Kącik Złamanych Piór - Forum literackie

Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna
 

 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja  Profil   

Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

 
Znikający kangur

Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna -> Poezja
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:43, 02 Wrz 2011    Temat postu: Znikający kangur

Wchodzi kangur w kieszeni czeluść
Swojego własnego kangura
W uszach gdzieś dogorywa szelest
Ciepły ciała reszty kontura

Kangur stary, młody kangur
Łebki kryją samym sobie
Płótno zżera resztki paintur
We pierwszotrzeciej osobie

Kurczy się samoprzestrzeń
Rośnie w ujemność kangur
Jakby od samych weźrzeń
Wielkość stała się bankrut

Łapy w kieszeni! drżą
Kangur się w się gniecie
Łapy z kieszeni! grzmią
Nic tam nie znajdziecie

Kieszeń uń szersza
Od ciągłych ścisków
Brak mu powietrza
Nie słychać pisków

Chowa korpus
I kręgosłup
Nie drży hortus
Bo on borsuk!

Nogi dwie
Ogon pcha
Wije się
Ledwie tcha

Znikł był
W oczy
Fikł tył
Kończyn

Nie
ma
go
już

.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pierre de Ronsard dnia Pią 20:51, 02 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:20, 03 Wrz 2011    Temat postu:

Bardzo zaciekawił mnie układ wiersza, czyli coś, co od razu rzuca się w oczy. Ilość sylab w wersie maleje; znika wręcz, co nijak odnosi się do tematyki wiersza. Pod banalną "przykrywką" ukrywa się coś ulotnego. Czytając wiersz ponad enty próbuje to uchwycić. W dodatku ostatnie wersy akcentują dwojaki sens wiersza.

Zastanawia mnie jedno: dlaczego akurat kangur? Czy to ma jakieś szczególne znaczenie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:07, 03 Wrz 2011    Temat postu:

Wiersz kurczy się i znika na kształt kangurka, który chowa się stopniowo do własnej kieszeni. Wybór padł na kangurka, gdyż jest on zdolny sam z siebie i w sobie skryć się, z racji kieszeni, jaką posiada na brzuszku. Ach, pasowałby tu jeszcze wężyk zjadający własny ogon, aż zniknie całkowicie.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pierre de Ronsard dnia Sob 18:29, 03 Wrz 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:30, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Wąż chyba nieco bardziej oddziałuje na podświadomość. Można by było wykorzystać motyw zrzucania skóry, na przykład. Albo ja mam takie małe, osobiste spaczenie umysłowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:47, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Po zrzuceniu skóry powstaje nowy wąż, który znów ulegnie pseudoautodestrukcji, to jest naturalne. Natomiast kangur znika na zawsze we własnej kieszeni, co jest nienaturalne i nieodwracalne zarazem, czytaj poetyckie. Nie, nie masz spaczenia Smile To się nazywa pogląd, z którego tłumaczyć się nie wolno.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:15, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Acha....!
Spaczenie to ja mam, jak nie tu, to w innym względzie Smile

Teraz coś innego rzuciło mi się w oczy, a mianowicie: tytuł. Mówi zbyt wiele, a zarazem nie mówi nic (czytaj: Anitka nie lubić takich tytułów). Ja osobiście uważam, że tytuł jest równie ważny, a może nawet i bardziej, co i wiersz, bo zachęca czytelnika do lektury tego, a nie innego dzieła. Intryguje. Zastanawia. Zostaje w pamięci. A ten konkretny.. No cóż, miałam ni mniej, ni więcej, tylko zamiar go odfajkować i w spokoju zostawić, a tak być nie powinno.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:07, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Tytuł jest tylko dopełnieniem, raz ważnym, raz mniej ważnym, a raz zupełnie niepotrzebnym. Nie można traktować tytułu jako streszczenia ani ulotki. Trzeba zagłębić się w treść, czytać, nie iść na łatwiznę Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:21, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Ale tytuł może jednak sugerować to "drugie dno". Nawet jeśli go nie ma. Wtedy... Wtedy czytelnik ma niepowtarzalną sposobność nijakiego porozumienia z autorem. Nie zgodzę się z Twoim poglądem. Tytuł jest ważny. Nie może być streszczeniem ani ulotką, ale jest ważny. I sztuką jest nadać pasujący do tworu. Komu się uda - gratuluję. To tak, jakby ująć sens długiego filmu w jednym słowie, sens życia w niespełna dobie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:27, 04 Wrz 2011    Temat postu:

W ten sposób rodzi się grafomania, bo ludzie za dużo chcą umieszczać w tytule. Co za różnica, czy nazwę swój tworek "Kangur" czy "Historia definitywnego rozprysku"? Mój tytuł posiada jeden z sensów. Jedno dno. Drugie można odkryć lub nie.

Niemniej przyjmuję do wiadomości, że tytuł nie jest najlepszy. Ba, jest prozaiczny i trywialny. I wspomnienie o nim się rozpryskuje jak ów wiersz, co z dziewięciozgłoskowca zmienia się w kropkę. I jak ów kangur, co do własnej kieszeni wchodzi, by z niej nie wyjść już nigdy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:36, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Czyli mam rozumieć, iż tytuł celowo jest ...neutralny? Nie zapadający w pamięć? Ma nie myśleć się o nim, ba!, nawet o słowach wiersza, ale o przekazie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:49, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Myślisz, o czym tak naprawdę chcesz myśleć. Zwracasz uwagę na to, na co chcesz zwrócić uwagę. Ja nie mogę nic narzucić. Każdy sposób jest dobry, a wiersz powinien bronić się sam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:12, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Rozumiem przez to, że kończymy tę dysputę o roli tytułu?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

Pierre de Ronsard
Moderator z ludzką twarzą


Dołączył: 11 Sie 2009
Posty: 752
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Skarbonka
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:35, 06 Wrz 2011    Temat postu:

Nie, nie kończymy Smile Tytuł mój wskazuje jedynie na warstwę wierzchnią wiersza, na to pierwsze wrażenie i powierzchowność. Nie ma w nim mowy o przesłaniu. Chyba, że swego rodzaju oksymoron rozdzielimy na dwa człony: tyczący treści (kangur) i ew. przesłania (znikający). Wtedy element tajemniczości masz na pierwszym miejscu. Mało jest kangurów, które znikają, tym bardziej, że nie są to tury i nie znajdują się pod ochroną, zagrożone wyginięciem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

anitkaz
Stalówka


Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 36
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 5:44, 07 Wrz 2011    Temat postu:

Gdyby przyjrzeć się bliżej "znikający" nie jest normalnym określeniem kangura. Przynajmniej ja nigdy nie widziałam, jakoby ten torbacz znikał. W sumie można to uznać za grę słów - bo kangury i owszem, znikają, ale nie na zawsze, tylko chwilowo w torbie swojej matki. Więc tytuł można rozumować na dwojaki sposób.aa

Zwracam honor Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora

KarolinaBas
Stalówka


Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 38
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:10, 11 Wrz 2011    Temat postu:

Pierr,witaj! Ciekawy ten Twój "Znikajacy kangur" Zabawa malejącymi wersami wydaje sie miec sens, kiedy patrzeć na owo stworzenie chowajace sie w kangurzej torbie. Nie popłynęłam wersami,ale brawo za całościowy"zanikacz" Pozdrawiam serdecznie!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Kącik Złamanych Piór Strona Główna -> Poezja Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
 
 


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

 
Regulamin